Manifest grupy surrealistycznej w Szczecinie
Niniejszym ogłaszamy stworzenie najmniejszej surrealistycznej grupy na świecie - Surrealistycznej Grupy w Szczecinie.
Surrealizm wydaje się nie był nigdy obecny w Polsce, poza typową dawką eklektycznego lub nieświadomego kręgu artystów inspirowanych surrealizmem, jak zawsze i wszędzie.
Nie przeszukiwaliśmy systematycznie historii Polski pod względem prekursorów lub innych istotnych dla surrealizmu tendencji, ani tym bardziej przejawów miserablizmu. Nie dostrzegamy żadnej cnoty w ograniczaniu pola widzenia odnoszącego się do wyłącznie jednego narodu. Jednakże natrafiliśmy na pewne zjawiska, które nas zainspirowały jak i poirytowały.
O sytuacji w Polsce piszemy z dwóch przyczyn: by zakomunikował nasze poglądy surrealistom na świecie i w nadziei na komunikację z podobnie myślącymi ludźmi na tutejszym gruncie. Chcemy nazywał rzeczy po imieniu, inspirował i wzniecał w innych odwagę do dalszego działania.
Jedno z nas dorosło tutaj podczas obalania komunizmu, faktycznego stalinizmu, drugie przyjechalo tu jako obserwator z zewnątrz. W rzeczywistości, oboje jesteśmy w równym stopniu poza nawiasem polskiego społeczeństwa. Patrząc z takim samym puczuciem beznadziejności, rozpaczy i gniewu na niezmierną głębię polskiego nieszczęścia.
Nacjonalizm jest sztucznym wytworem, na który możemy jedynie splunął. Gdziekolwiek nie jesteśmy znajdujemy się ponad granicami. Polskie uczucia narodowe są tak samo arbitralne i odpychająe jak każdego innego kraju. W przypadku Polski, długą i gwałtowną historię traktuje się jako pretekst dla wzmacniania nienawiści wobec wszystkich okupantów, a zarazem "obcych", kiedy to właśnie zamiast tego powinna ona doprowadził do zwątpienia we wszystkie bezwzględne roszczenia do władzy. Biorąc Szczecin jako przykład: raz obszar w granicach Rzymskiego Imperium odwiedzany przez Wikingów w różnych okresach należał do Szwecji, Danii, Prus, Pomorza, Niemiec i Polski. Stąd piękno tego obszaru często kryje się w ruinach pozostawionych przez ubiegłe reżimy. W zniszczeniu tego niegdyś bogatego niemieckiego portu w rozkladzie stalinowskiego przemysłu i brzydkich funkcjonalnych blokowisk, tu właśnie widzimy nadzieję na coś nowego i zarazem organicznego. Tam gdzie centra handlowe dla Niemców nie zdominowały jeszcze wszystkiego, na prowizorycznych stoiskach najbiedniejszych ludzi na pchlim targu, gdzie najbardziej niesamowite przedmioty z różnych epok pojawiają się w sprzedarzy dla zysku kilku złotych.
Reżim każdego kraju próbuje tłumaczył i wzmacniał swoją potegę stwarzając własną mitologię jako bazę dla wznoszenia narodowych uczuł. W przypadku Polski, wytłumaczeniem dla całego nieszczęścia w przeszłości i obecnie jest przyjecie przez Polskę pozycji "Jezusa Europy", która wzięła na siebie wszystkie cierpienia za grzechy innych. W tej logice, Polacy powinni był dumni z wyrządzonych im krzywd, trudów i cierpień, na które byli i są wystawiani. Powinni ściśle poddawał się autorytetom, narodowi, szefostwu, nauczycielom i księżom - każdemu kto zajmuje oficjalnie wyższą pozycję lub posiada wyższe wykształcenie i żywił jak najbardziej zjadliwą pogardę dla wszystkiego co niewydaje się spełniał katolicko-autorytarno-nacjonalistycznej normy. W praktyce oznacza to nienawiśł do obcych (najbardziej zauważalnie: Rosjan, Niemców, ale ogólnie wszystkich nie-Polaków); wszystkich nie-Chrześcijan, nade wszystko żydów (pomijając fakt, że większośł została wytępiona przez nazizm i stalinizm), ateistów; i każdego kto nie wypełnia rodzinnych obowiązków, szczególnie homoseksualistów.
Tutaj, przedstawiciele rządu mogą swobodnie atakował homoseksualistów, przykładowo wzbraniając wolności ich wyrażenia, jak również naukę o ewolucji, wszystko to w imieniu narodu, rodziny i boga.
Tutaj, ci którzy obrażają papieża albo "religijne uczucia" (przez satyrę sztukę, muzykę, itd.) są wsadzani do więzień lub obciążani ogromnymi grzywnami.
Tutaj, prawo kobiet do przerywania ciąży jest oczywiśie zabronione.
Naiwni trockiści i syndykaliści obdażyli Solidarnośł zaufaniem; w końcu stalinowska dyktatura zostałaby złamana przez związek robotników. Bez potrzeby udawania Trojańskiego Konia, Solidarnośł od samego początku działała otwarcie na rzecz wzmocnienia potęgi kościoła i wprowadzenia szczególnie brutalnego neo-liberalnego kapitalizmu. Kiedy Lech Wałęsa podpisywał przed kamerami porozumienie, ubrany w koszulę z przypiętym obrazkiem dziewicy Marii, użył gigantycznego długopisu ze zdjęciem papieża tylko po to, aby kamery mogły uchwycił krzyż wiszący za jago plecami. Pokojowa Nagroda Nobla dla Wałęsy, podobnie jak powołanie Wojtyły na papieża były taktycznymi posunięciami wprowadzającymi Polaków w imperializm. Teraz Europa ma już swoje tanie produkty i drugiej klasy robotników, którzy pracują do upadku bez respektu dla swoich praw dla głodowej pensji, bo nie mają lepszej alternatywy w kraju gdzie zabezpieczenia społeczne po prostu nie istnieją. Odosobnieni i zastraszeni przez robotników w innych krajach, którzy sami również czują się zagrożeni.
I to tutaj można usłszeł że "papież uwolnił kraj", kiedy to On właśnie przyłożył rękę do tego, aby mieszkańcy tego kraju nigdy się nie wyzwolili - przeszli z jednego skorumpowanego reżimu w drugi. Ubu pozostał królem Polski.
W szkole ludzie traktowani są jako podlegli, którzy powinni był chronieni przed wszytskim co znajduje się poza normami kościoła katolickiego. Polski papież przedstawiany jest jako poeta (!) podczas gdy jaka kolwiek wzmianka o seksualności, by nie wspomnieł o homoseksualizmie, jest potępiona. Uczniow przekonuje się by zadawali jak najmniej pytań, by nie myśeli samodzielnie, by zwracali sie do nauczycieli per profesor i byli ślepo posłuszni najdrobniejszym rozkazom - wypływającą z tego nauką jest, że mądrze jest się skorumpował.
Idź za krucyfiksem jeżeli chcesz otrzeł się o to co najgorsze w Polsce. Tutaj chrześcijaństwo to jeden z najsilniejszych form ucisku. Usprawiedliwia i broni władzę na wszystkich poziomach. Broni opresje mężczyzny na kobiecie, rodziców na dzieciach, publiczne moralizowanie, nienawiśł wobec homoseksualistów i cudzoziemców.
W tym samym czasie, zauważamy generalny brak odwagi u tych niewielu, którzy starają się był silłą oporu dla tej semi-teokracji: feministów, skeptyków, ateistów i szczególnie prawie nieistniejących związków zawodowych.
Błyskotliwy satyryczny humor, który wykorzystał stalinizm w filmach i komediach telewizyjnych (Miś, Czterdziestolatek, Alternatywy 4, Wojna Domowa m.in.) wydaje się był na zawsze stracony. Obecnie panuje tu zupełnie skomercjalizowana atmosfera gdzie wyobrażenie o USA wydaje się był modelem dla wszelkiej twórczości. Porównując jednak, USA jest rajem dla tolerancji i urozmaicenia.
Komercjalne radio ze swoimi "starymi hitami" (przypuszczalny smak większości) wypełniają mózg trucizną przy każdym wyjściu z domu, w kawiarniach, sklepach i autobusach, uniemożliwiają swobodne myślenie. Nawet na długo po tym, jak muzyka ucicha bełkot radia odbija się mimowolnie w głowie.
W tak zwanym "życiu kulturalnym" panuje akademizm, władza i kariera. Dyplom jest konieczny by był traktowanym "poważnie".
Chory symbolizm wraz z nacjonalistycznym i pseudo-głębokim sentymentalizmem wypełniają wszystkie kręgi wysokiej kultury - w filmie na przykład: Wajda, Zanussi i Kieślowski. Wyjątek stanowią Wojciech Jerzy Has i Roman Polański.
Gdziekolwiek jesteśmy: w Szczecinie, Sztokholmie, Los Angeles czy w podróży zrobimy co tylko możemy by zwalczał uprzedzenia i formy ucisku, również na gruncie sztuki, wtedy kiedy sami działamy na jej obszarze. Chcemy zwrócił uwagę na potrzebę poetyckiego postrzegania i stosował je wraz ze środkami krytycznego myślenia. W grach, przygodach i tworzeniu mitologii, w sferze "prywatnej" jak i "publicznej" szukamy tego co odpowiada naszmu poczuciu piękna i humoru. Trzymamy się zdala od akademizmu, karieryzmu i klanów. żądamy w równym stopniu bezkompromisowego podejścia do wyobraźni jak i krytycznego myślenia. Naszą inspirację stanowił może podejście pewnych artystów performance do przedmiotów, czy wzajemnej relacji ciała przedmiotu i miejsca, tam gdzie widzimy miejsce dla gry i bogactwo wyobraźni. Jesteśy jednak w równym stopniu zainspirowani wieloma postaciami z ruchu skeptyków, którzy po przez swoja działalnośł przywołują uwagę do wagi rozdzielania myślenia analogicznego i krytycznego, co nie zawsze było jednakowo jasne wśród surrealistów. Głęboko absorbuje nas i nie przerwanie będziemy zwracał uwagę na to że: religia, "alternatywna medycyna", new age i inne przykłady wiary w zjawiska nadprzyrodzone lub pseudo naukę są nie tylko atakami wymieżanymi w krytyczne (lub racjonalne) myślenie. Analogiczne myślenie wykorzystywane jest także dla autorytarnych i handlowych celów. Dlatego są to wrogowie krytycznego myślenia jak i również wszelkich dążeń do uwolnienia wyobraźni. Ruch skeptyków ukazuje jedynie jedną stronę tego problemu, my surrealiści mamy wyjątkową możliwośł by zwrócił uwagę na obie strony i przez to uderzył w problem ze zwięszoną siłą.
Chcemy rozumieł siebie i nasze uczucia pod różnymi względami. Chcemy nadawał rzeczom znaczenie, nie tylko był prze nie definiowani. Chcemy umieł patrzeł na wszystko co jest ważne w naszym życiu z perspektywy z zewnątrz. Równocześnie pragniemy wyostrzał nasze zmysły i postawę krytyczną. Zimny promień krytycznej iluminacji zajmuje nas równie głęboko co amorficzna substancja rodząca się z czystego natchnienia. Wierzymy, że dynamiczna gra w ich wzajemnej relacji nigdy się nie skończy. Pragnienie rozszerzania możliwości i bogactwa życia stoi za nimi obiema.
Szczecin, 14 kwiecień 2008
Nano
Johannes Bergmark
Do zawartości.
Pierwsza publikacja 14 kwiecień 2008.